EURO TOUR

Podróże, transport, motoryzacja, przygoda, lifestyle

Szukasz ciekawych infromacji o podróżach ? Zapraszamy ... 

Przyjemne podróże cz. 1

Zwiedzanie nie znanych nam dotąd rejonów jest dla nas nie tylko wielkim przeżyciem ale i przyjemnością. Każdy z nas lubi podróżować a wielu przypadkach wcale nie musimy jechać daleko jechać aby zobaczyć nie znane krajobrazy. Chętnie wybieramy się w niedalekie okolice przy okazji wolnych weekendów. Kilkunastu znajomych i samochód i przygoda jest około godziny od nas. Większa liczba znajomych sprawia, że w podróż wybieramy się autobusami, pociągami, samolotami czy nawet statkami. Rodzaj środka transportu zależy od miejsca do którego jedziemy. 
Choć w naszym kraju czy nawet okolicach jest bardzo pięknie, a miejsca są bardzo atrakcyjne to nigdy nie będą one dla nas tak ciekawe jak egzotyczne kraje. Chęć poznania innych kultur, zobaczenia jak żyją inni ludzie i jak sobie radzą sprawia, że nic tak silnie na nas nie działa, jak właśnie egzotyczne rejony. Należy pamiętać, że takie wycieczki organizowane na własną rękę bywają bardzo niebezpieczne dlatego przed wyjazdem należy zgłosić nasza obecność w konsulacie, ale to tylko w radykalnych przypadkach. 

Hiszpania zwiedzanie zimą

W ostatnich latach wśród polaków popularność zdobywają nazywane z ang. city breaki. Sa to krótkie kilkudniowe zwykle weekendowe wypady. Drugi rok z rzędu takie wypady z rodziną wykonaliśmy do Hiszpanii. w 2019 roku była to południowa cześć Półwyspu Iberyjskiego tj Madryt , Malaga, Sewilla z Gibraltarem włącznie, a w 2020  Barcelona. Hiszpanie polecam odwiedzić w miesiącach od połowy stycznia do połowy marca. Jest to okres najmniejszego ruchu turystycznego, co za tym idzie mniejszy tłok w miejscach turystycznych oraz oczywiście niższe ceny i większa  dostępność do usług tzw. socjalnych ... hotele, wypożyczalnie pojazdów itp.. Ze względu na odległość ponad 2000 tyś km podróż do Hiszpanii to właściwie wyłącznie samolot. 

My lecieliśmy z lotniska Warszawa Modlin do Madrytu, cena biletu w okolicach 250 zł/osobę. W w/w okresie wynajęcie samochodu na tydzień udało nam się zorganizować za niecałe 500 zł. I tu mała porada: Cenę wynajmu auta podwaja dodatkowe ubezpieczenie, każdy z nas wynajmując auto szuka sposobu, aby uniknąć dodatkowych kosztów w przypadku ewentualnych problemów komunikacyjnych. Wypożyczalnie oferują dodatkowe ubezpieczenia na wszystko, stłuczka, wybita szyba, opony itd.... ubezpieczenia te potrafią być dużo droższe niż samo wynajęcie samochodu.  

Można znaleźć na rynku firmy ubezpieczeniowe oferujące dodatkowe ubezpieczenie na wynajmowane auto. My wybraliśmy jedna z firm świadczących takie usługi, różnica jest taka, że musieliśmy przed wynajmem auta wykupić dodatkowe ubezpiecznie sami, firma  którą wybraliśmy oferuje sprawną aplikacje na telefon przez którą w 5 minut włącznie z instalacją i rejestracją konta można takie ubezpieczenie wykupić. Koszt ubezpieczenia w miesiącu lutym na 7 dni wyniósł nas około 250 zł. Wypożyczalnia pojazdów oferowała ubezpiecznie w podobnym zakresie za kwotę ponad 700 zł, więc zdecydowanie warto  poświęcić 5 minut. 

Andaluzja

Wracając do samego wyjazdu... Andaluzja południe Hiszpanii jest zupełnie inna od Katalonii, inne zwyczaje inna mentalność, inna podróż. W pierwszym etapie podróży prosto  Madrytu trafiliśmy do małego miasteczka Ubeda. Małe 70 tyś miasteczko otoczone niezliczoną ilością plantacji oliwek, raj dla amatorów oliwy z oliwek. Tu trzeba zaznaczyć, że Hiszpania jest potentatem w produkcji oliwy z oliwek, a Ubeda jest jedna wielką fabryką tego cudownego płynu. Liczne punktu sprzedaży oliwy oferujące setki jej gatunków, uzmysłowiły mi jak oliwa może być różna. Do tej pory dla mnie oliwa była po prostu oliwą, no może poza Chorwackim epizodem z włascicielką pensjonatu w którym spędzaliśmy wakacje, ale to obszerny temat na odrębny artykuł.  Ubeda, już w pierwszej chwili w oczy rzuca się ogromna ilość salonów samochodowych praktycznie wszystkie marki włącznie z klasą VIP, drogie sklepy znanych projektantów świadczące o tym, że mieszkańcy miasta to majętni ludzie. Nasze przypuszczenia potwierdziła rozmowa mieszkanką Ubedy. Cała okolica utrzymuje się z produkcji oliwy, przez co jest jednym z najbogatszych regionów w Hiszpanii. Rozmawiając z jednym z lokalnych plantatorów oliwek, dowiedzieliśmy się, że ze względu na monokulturowość upraw plantatorzy obawiają się nadejścia zarazy w postaci nieznanej choroby oliwek mogącej zniszczyć dorobek ich życia i  źródło utrzymania dla całego regionu. Podstawą tych obaw była postępująca zaraza kaktusów dziko rosnących w całej okolicy, na zatrzymanie, której nikt nie miał wówczas pomysłu.   
Klimat miasteczka nieporównywalny z żadnym innym. Ciekawostką i regionalnym wyjątkiem jest podawanie gratisowych popularnych w Hiszpanii tapasów do piwa. W żadnym innym regionie nie spotkaliśmy się z podobnym zwyczajem. Zwykle tapas kosztuje 1,5 - 5 euro tutaj jest podawane do zakupionego piwa, nigdy nie wiedzieliśmy jaki to będzie tapas, od przepysznych oliwek marynowanych w wyjątkowej zalewie, porównywalnych to naszych polskich tradycyjnych ogórków małosolnych, przygotowywane na kilka dni przed spożyciem, po mikro hamburgery, coś a’la ziemniaczane zapiekanki, małe sztuki mięsa w sosie ... specyficzne smaki i wyjątkowy klimat miasteczka spowodował, iż pomimo braku atrakcji turystycznych spędziliśmy tam kilka dni by posmakować hiszpańskiego życia, klimatu którego do chwili obecnej pomimo wielu prób nie odnaleźliśmy w żadnym innym miejscu Hiszpanii. Odniosłem nawet wrażenie, że to my stanowiliśmy atrakcję turystyczną pojawiając się tu i tam.  
Otwartość, bezpośredniość andaluzyjczyków są w pierwszej chwili  lekko odstraszające, jak to Polacy zwykle mniej otwarci i podejrzliwi w pierwszej chwili utrzymywaliśmy pewien dystans. Mniej więcej po dwóch dniach zrozumieliśmy, że nie jest to brytyjska powierzchowna serdeczność, oni po prostu tacy są. Serdeczni i bezproblemowi, lekko naiwni, a nawet lekko frustrujący w swojej bezproblemowości. Przykład?, proszę bardzo... prawdziwe hiszpańskie espadryle wykonane na zamówienie, dopasowane idealnie do stopy... marzenie mojej żony.... :), zamówienie złożone w poniedziałek, zdjęta miara, wybrany materiał wzór i kolor, rzemieślnik zaprasza po odbiór w środę. Środowa wizyta ... jeszcze nie gotowe :)... bedą gotowe na piątek (piątek to dzień naszego wyjazdu, spróbujmy) . W piątek  są !!! hura !!!, szybko okazuje się, że  duży palec u stopy mojej żony elegancko wystaje poza obręb buta na około 2 cm, rzemieślnik beztrosko stwierdza ... no trudno nie udało się ... łzy w oczach mojej żony desperacja marzenie o espadrylach spełnimy innym razem ;(.   
Przez  zabytkowe miasta Andaluzji przelecimy w kolejnym artykule.

Przewozy do Anglii

Sprawdź oferte przewozów do Anglii

Comfort Bus